W siną dal...
Ostatnie pożegnanie Igi Cembrzyńskiej (17.08.2026) obfitowało we wzruszające momenty. Zmarła 30 lipca 2026
w wieku 87 lat.

Wczoraj żałobnicy wspominali Jej niezwykłą osobowość, dorobek artystyczny oraz wyjątkowe uczucie, jakim darzyła cenionego filmowca Andrzeja Kondratiuka. Niezwykłe było ich bytowanie, w miejscu, gdzie tworzyli liczne filmy autorstwa męża artystki. Tę zaś pamiętamy z kultowych produkcji; „Rękopis znaleziony w Saragossie”, „Salto”, „Hydrozagadka” „Dziewczęta z Nowolipek”.
Spotkałem Igę Cembrzyńską w 1968, podczas recitaluw jasielskim Powiatowym Domu Kultury (starym) i po koncerfcie w garderobie – biurze dyrektora, gdzie podszedłem po autograf.

Jej występ tamten i późniejsze, to bardzo charakterystyczny obraz polskiej piosenki literackiej; z tekstem. ironią, scenicznością i wyraźną osobowością wykonawczyni.
Z Jej bogatego repertuaru wybieram dziś utwór: „W silną dal”, wykonywany wduecie z Bohdanem Łazuką, pokazujący, że Iga Cembrzyńska dobrze czuła także dialog sceniczny.
| « poprzednia | następna » |
|---|


