Refleksyjnie po odejściu Profesora Jacka Woźniakowskiego
Profesora Jacka Woźniakowskiego poznałem najpierw z lektury książki "Czy kultura jest do zbawienia koniecznie potrzebna?" (1988). Po latach, podczas jednego z sejmików Placówek Wychowania Pozaszkolnego w Krakowie miałem okazję słuchać wykładów Zacnego myśliciela. Okazja taka powtórzyła się w 2004 roku. Skorzystałem. Wtedy rozmawialiśmy dłużej. Planowaliśmy, wspólnie z profesorem Jego wykład w Jaśle. Miało to spotkanie dotyczyć wykorzystania i marnowania różnych obszarów kultury. Choroba profesora uniemożliwiła ten zamysł.

Wczoraj ( 29 listopada 2012) w nocy dotarła do mnie ta smutna wiadomość. W wieku 92 lat zmarł w czwartek w Warszawie Jacek Woźniakowski - historyk sztuki, pisarz, publicysta, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, współzałożyciel Wydawnictwa Znak, były prezydent Krakowa, członek Papieskiej Rady Kultury.
Zmarły Profesor Jacek Woźniakowski jest autorem wielu cenionych i lubianych przez czytelników książek, wśród nich m.in."Laik w Rzymie i Bombaju"(1965); Co się dzieje ze sztuką" (1974); "Tatry w poezji i sztuce polskiej" (1975); "Czy artyście wolno się żenić?" (1978); "Świeccy" (1987.
Zachowam tę postać w doczesnej pamięci. W archiwum domowym jest autograf mistrza, kilka fotek i ta książka w czarno białej tonacji, miękkich oprawach; "Czy kultura jest do zbawienia koniecznie potrzebna?", w której profesor Świętej Pamięci Jacek Woźniakowski zawarł swe wieloletnie rozważania o kulturze i jej związkach z chrześcijaństwem. Te spisane myśli są tak pojemne, że nawet przedstawienie spisu treści dzieła nie odda treści tego swoistego konglomeratu rozmaitych zagadnień, zjawisk i refleksji. To trzeba nieustannie studiować co też czynię.
Tę odnowę zaplanowano 6 lat temu
Skatepark, karuzele, siłownie...
Dodano: 9 marca 2006, 0:25 Autor: Andrzej Raus / NOWINY
Jesienią ruszą prace przy przebudowie Ogrodu Jordanowskiego. Centrum Rozrywki Dziecięcej będzie realizowane głównie za unijne pieniądze w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego - Mechanizm Norweski. Wartość całego wniosku to prawie 10 milionów złotych, udział własny gminy - ok. 1,5 miliona.

Zbigniew Dranka, dyrektor MDK - W miejscu nieczynnego basenu powstanie skatepark. (fot. MAREK DYBAŚ)
Ogród Jordanowski służy jaślanom od 1978 r. Pięć lat później rozpoczął w nim działalność Młodzieżowy Dom Kultury. Ze stałych zajęć korzysta ponad tysiąc dzieci i młodzieży, a w licznych imprezach w ciągu roku uczestniczy ok.16 tys. osób.
W listopadowych wypomnikach polecam Mariannę Łukasiewicz
W wypominkach za zmarłych A.D. 2012 polecam Świętej Pamięci Mariannę Łukasiewicz, jedyną córkę Ignacego Łukasiewicza. W moim parafialnym kościele - Sanktuarium Świętego Antoniego modlono się na Ś.P.Mariannę i Ignacego w sobotę 10 listopada 2012. Postać tego pioniera przemysłu naftowego jest nierozerwalnie związana z Jasłem. To wszakże polski chemik, farmaceuta i przedsiębiorca, wynalazca lampy naftowej, twórca przemysłu naftowego; rewolucjonista i działacz niepodległościowy. W Roku Ignacego Łukasiewicza ( 2012 ) przypada 190. rocznica urodzin i 130. Rocznica Jego śmierci. Tu i ówdzie, w Jaśle niestety skromnie, przypomniano działania Zacnego naftowca.
Godzi się jednak odnotować prasową wzmiankę z 44 numeru Nowego Podkarpacia (31 października 2012) związaną z Łukasiewiczem. Zachęcam do lektury artykułu Marzeny Miśkiewicz „Zapomniany grób”, w którym Wiesław Hap - Prezes Stowarzyszenia Miłośników Jasła i Regionu Jasielskiego opowiada o Ignacym Łukasiewiczu i jego córce. Przy głównej alei na Starym Cmentarzu w Jaśle, między pomnikami, znajduje się niewielki, skromny nagrobek. Tu spoczywa córka Ignacego Łukasiewicza – Marianna.
Gazeta jest jeszcze w kioskach do wtorku 7 listopada 2012
Na Wielkim Portrecie JP II
W niedzielę, 30 września 2012 w Parafii pod wezwaniem Opatrzności Bożej w Warszawie po raz pierwszy obchodzono uroczystości odpustowe, które rozpoczęły się o godzinie 12.00 Mszą Świętą odprawioną w Panteonie Wielkich Polaków. Zaproszono na nią wszystkich parafian, darczyńców oraz przyjaciół, zwłaszcza tych, którzy przyczynili się do stworzenia Wielkiego Portretu JPII. Byłem wówczas w tym gronie. Wystarczyło przesłać na wyznaczonych zasadach w określonym czasie swoją fotkę. W sumie w czasie całej akcji (13.03. - 31.05. 2011) zebrano 114 709 zdjęć.
Portret wydrukowany specjalnie na obchody beatyfikacyjne 1 maja, złożony był ze 105 tysięcy zdjęć, można było podziwiać do 24.11.2011 na fasadzie Świątyni Opatrzności Bożej. Po zakończeniu akcji, ze wszystkich zebranych zdjęć została stworzona nową mozaika. Ten wirtualny portret jest niezwykłym eksponatem, który znajdzie się w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego.Oto moje usytuowanie w tym przedsięwzięciu.


